Były lider Nowoczesnej był gościem "Kropki nad i".

Komentował m.in. manifestację członków Młodzieży Wszechpolskiej, którzy spalili kukłę z jego podobizną, nazywając to "happeningiem".

Według Ryszard Petru palenie kukły z jego czy czyjąkolwiek inną podobizną "nie mieści się w ramach dyskursu politycznego".

- Trzeba mieć świadomość tego, że jest pewnego rodzaju przyzwolenie na nacjonalizm, jest przyzwolenie na agresję - mówił Petru, dodając, że łatwo jest podpalić kukłę, a potem coś innego. - Zaczyna się od palenia kukieł, potem podpala się książki, a potem domy.

Petru złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Uważa, że Młodzież Wszechpolska swoim zachowaniem nawołuje do nienawiści.

- Rozumiem, że ich wkurza to, że istnieję w polityce. W związku z tym, tym bardziej chcę im pokazać, żeby nie podskakiwali - stwierdził. Petru chce się domagać od MW kary finansowej, "żeby wyskoczyli z kaski", ale też wnioskuje o delegalizację organizacji.

Były lider Nowoczesnej skomentował też wystąpienie Beaty Szydło, w którym broniła swoich decyzji ws. przyznania wysokich premii ministrom swojego gabinetu. Jego zdaniem Szydło "pokazała prawdziwą twarz PiS-u". - Im częściej Beata Szydło będzie występowała, tym lepiej dla Polski. Pokazała całą pazerność władzy - stwierdził.