- Demokratyczne państwo musi mieć instrumenty do tego, aby walczyć z przestępczością i nie ma świętych krów. Podnoszenie larum, że służby zgodnie z obowiązującym prawem, w reżimie jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie, podejmują się inwigilacji osób, które są podejrzewane o podejrzenie poważnych przestępstw jest zarzutem aberracyjnym - mówił o stosowaniu podsłuchów przez polskie służby były szef MSWiA Joachim Brudziński.

- Powoływanie komisji śledczej, która będzie zajmowała się tajnymi informacjami, które są to operacje prowadzone pod nadzorem sądu jest czymś aberracyjnym - dodał europoseł PiS w rozmowie z RMF FM.

Czytaj więcej

Czarzasty o komisji ws. Pegasusa: Albo powstanie, albo nie

O tym, czy komisja powstanie w ostatecznym rozrachunku zdecyduje większość sejmowa (...) Mam 100 proc. zaufania do ministra Mariusza Kamińskiego, a nie mam za grosz zaufania Romana Giertycha - mówił.

- Wiem najlepiej, jaki jest poziom durnoty po stronie tych, którzy twierdzą, że PiS wygrało wybory dzięki Pegasusowi - komentował były minister.

Brudziński mówił również o przyszłorocznych wyborach. - Nie rozważamy wcześniejszych wyborów i wierzę, że w 2023 roku będziemy mieli jeszcze większe poparcie niż obecnie. Robimy wszystko, aby ludziom żyło się lepiej - powiedział.

- Nie ma najmniejszego sensu dążyć do wcześniejszych wyborów w obecnej sytuacji gospodarczej. Trzeba uspokoić sytuację i wtedy pójść do wyborów - dodał.

Brudziński odrzuca również opinie mówiące o tym, że Prawo i Sprawiedliwość chce rozwiązać koalicję z Solidarną Polską. Nie zakłada również scenariusza, by Zbigniew Ziobro planował wywrócić rząd.