- Z jednej strony jest to dyktat cenowo-gazowy Rosji, a z drugiej polityka klimatyczna UE i koszty zakupu tzw. pakietów emisji CO2. Druga rzecz, jeśli chodzi o przypadki wysokich podwyżek, to często mamy do czynienia ze złym wyborem taryfy, która jest stosowana - zamiast taryfy indywidualnej, taryfa biznesowa - mówił rzecznik.
- W każdym przypadku, gdy mamy do czynienia z klientem indywidualnym, oczywiście stosujemy zabezpieczenia URE i te podwyżki nie mogą być wtedy tak wysokie - dodał. Rzecznik podkreślił, że klienci indywidualni, którzy otrzymali podwyżki cen gazu o kilkaset procent, powinni jak najszybciej zgłosić się do operatora, by ten zaczął stosować wobec nich taryfę dla klientów indywidualnych.
Czytaj więcej
- Dla tysięcy polskich rodzin podwyżki cen gazu będą wynosiły kilkaset procent. Panie premierze Morawiecki, już dzisiaj musi pan zapewnić publiczn...
- Wtedy nie trzeba będzie płacić tych podwyższonych rachunków. Trzeba to zrobić niezwłocznie - dodał Müller.
- My nie zamykamy na to oczu, będziemy to obserwować - podkreślił rzecznik rządu. Jak dodał niektóre wspólnoty mieszkaniowe dotychczas stosowały taryfę dla klientów biznesowych, ponieważ w przeszłości różnica w wysokości między taryfą dla tych klientów, a klientów indywidualnych, nie była wysoka.
Müller przyznał, że w tej chwili nie ma danych mówiących o tym jak wielu klientów indywidualnych jest objętych taryfą biznesową.
W 2014 roku, a wcześniej w 2008, zaakceptowano przepisy, które dotyczą sposobu handlu pakietami do emisji CO2. Wtedy rządziła PO
A co z przedsiębiorcami, ale też np. szpitalami dla których cena gazu i prądu rzeczywiście może wzrosnąć o kilkaset procent? - Ważne jest, aby zlikwidować przyczynę wysokich cen. Nie jest sztuką wprowadzić teraz tarczę antyinflacyjną. My te działania realizujemy. Obniżyliśmy VAT na gaz, obniżyliśmy akcyzę, obniżyliśmy podatki, które wpływają na cenę paliwa. Drugą rzeczą jest to, żeby wyeliminować przyczyny wzrostu cen gazu - stwierdził rzecznik.
- Problem jest taki, że w 2014 roku, a wcześniej w 2008, zaakceptowano przepisy, które dotyczą sposobu handlu pakietami do emisji CO2. Wtedy rządziła PO. Ten opóźniony efekt (na ceny - red.) jest teraz - przekonywał Müller.
- Pakietu klimatycznego nie można już wypowiedzieć w prosty sposób. Trzeba byłoby znowelizować przepisy na poziomie ogólnoeuropejskim - dodał rzecznik rządu.