To było zaskoczenie. Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek, w samo południe ogłosił decyzję o tym, że wetuje kontrowersyjną nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Prezydent zastrzegł, że nie jest przeciwny regulacjom rynku medialnego i strukturze właścicielskiej jako takiej.

– Jako prezydent podzielam tę opinię, że takie ograniczenia powinny być w Polsce wprowadzone, ale powinny być wprowadzone na przyszłość. Dla tych, którzy będą chcieli w naszym kraju w przyszłości, po wejściu w życie przepisów, zainwestować – mówił Andrzej Duda.

Czytaj więcej

Duda wetuje lex TVN

Wcześniej politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, obstawiali, że prezydent wyśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Z naszych informacji wynika, że miał tak zapewniać ważnych polityków PiS przed głosowaniem lex TVN 20 grudnia tego roku. W ostatniej chwili zmienił jednak zdanie – przekonują nasi informatorzy.

Decyzja prezydenta została ciepło przyjęta przez przedstawicieli USA. „Dziękuję Panie Prezydencie za przywództwo i zaangażowanie dla wspólnych wartości demokratycznych oraz za ochronę klimatu inwestycyjnego w Polsce" – to fragment wpisu Bixa Aliu, chargé d'affaires ambasady amerykańskiej w Polsce. Również zarząd TVN „z uznaniem i radością" przyjął decyzję prezydenta.

Opozycja o upokorzeniu

Weto prezydenta wywołało wiele komentarzy ze strony polityków różnych partii opozycyjnych. – Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie raz mówił o tym, że chce, żeby wolne media były pluralistyczne, ale nikt chyba nie wierzy, że pozostawi tę sprawę zamkniętą. Dziś został upokorzony, ale w przyszłości zrobi wszystko, żeby wolne media były mediami o przekazie politycznym – mówił szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Relacje prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim pozostają zamrożone od kilkunastu miesięcy. Ostatnie, niezwykle krótkie spotkanie „twarzą w twarz" miało mieć miejsce na początku marca 2020 roku, w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Tłem był wtedy konflikt prezydenta z PiS dotyczący TVP i obsady fotela szefa telewizji oraz finansowania TVP. Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński w opublikowanej w poniedziałek rozmowie z Interią.pl nie chce zdradzić, jak dawno temu rozmawiał z prezydentem. „Powtarzam, to sprawa bez znaczenia, bo na politykę nasze relacje nie mają większego wpływu. One tak wyglądają w zasadzie od początku prezydentury" – stwierdził Kaczyński.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński: Nie chcemy likwidacji TVN. Nie liczymy, że stacja będzie prorządowa

Czy prezydent pójdzie za ciosem

Nasi rozmówcy z klubu PiS zastanawiają się teraz – mimo słów prezesa Kaczyńskiego – jak decyzja o wecie wpłynie na inne sprawy, które „zawisły" między prezydentem a sejmową większością. Jedną z nich jest kwestia zmian w sądownictwie. Prezydent Andrzej Duda nie zgadza się z pomysłami, które prezentuje PiS oraz Solidarna Polska między innymi w sprawie kształtu zmienionego Sądu Najwyższego.

Dlatego teraz politycy PiS stawiają w rozmowie z „Rzeczpospolitą" pytanie, czy prezydent w 2022 roku zdecyduje się na przedstawienie własnej wersji ustaw sądowych i wysłanie ich do parlamentu. Takiej możliwości wprost nie wykluczali w ostatnich miesiącach nasi rozmówcy z okolic Pałacu Prezydenckiego. Wszystko zależy i zależało od rozmów, które prezydent miał prowadzić z przedstawicielami sejmowej większości w sprawie ustaw.

Jedno jest pewne: PiS nie zmienia kierunku, jeśli chodzi o regulacje rynku mediów. Z naszych rozmów wynika, że PiS ma plan B i skieruje do TK wniosek dotyczący obecnych regulacji prawnych. A na to prezydent nie ma już żadnego wpływu.