17 grudnia Sejm odrzucił uchwałę Senatu o odrzuceniu w całości projektu o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji, zwanego lex TVN. Ustawa została ostatecznie przyjęta przez Sejm i trafiła na biurko prezydenta.

Andrzej Duda może ustawę podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Sejm może odrzucić weto prezydenta większością kwalifikowaną 3/5 głosów w obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński: Nie chcemy likwidacji TVN. Nie liczymy, że stacja będzie prorządowa

Jeśli prezydent podpisze nowelizację ustawy i wejdzie ona w życie, zmusi to właściciela TVN, amerykański koncern Discovery, do sprzedaży większości udziałów w stacji. Nowelizacja przewiduje, że większościowym właścicielem stacji telewizyjnej w Polsce może być wyłącznie firma zarejestrowana i działająca na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego, która jednocześnie nie jest spółką-córką firmy zarejestrowanej poza EOG.

Nieoficjalnie przed świętami informowano, że prezydent skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Innego zdania jest poseł Zbigniew Girzyński. 

- Z wiedzy jaką posiadam wynika, że prezydent ustawę podpisze. To dość pewna wiedza. Od czynników, które w tym zakresie rozmawiały bezpośrednio z prezydentem - powiedział w rozmowie z TOK FM.

Dodał, że szybkie procedowanie ustawy w Sejmie było uzgodnione z Dudą. - To nie było tak, że podjęto w tej kwestii decyzję z dnia na dzień - powiedział.

- W polityce jest tak, że ludzie zmieniają zdanie. Prezydenta przekonano. Ta zapowiedź weta dokonana była ustami prezydenckiego ministra dlatego, żeby łatwiej było się z tego wycofać. Czekano też na właściwy moment, żeby coś tą ustawą przykryć. I tak się stało. Wreszcie uzgodniono podpis z prezydentem i poczekano na wygodny moment, kiedy pojawiły się informacje o bardzo dotkliwych podwyżkach cen energii. Chciano, żebyśmy zajęli się innym tematem - wyjaśnił.