Wirtualna Polska opisała działalność firmy założonej przez wiceministra sportu Łukasza Mejzę. Spółka Vinci NeoClinic oferowała osobom nieuleczalnie chorym i rodzicom dzieci z takimi chorobami wyjazd do Meksyku na terapię. Firma reklamowała się sloganem "Leczymy nieuleczalne".

Mejza poinformował, że "w związku z bezpardonowym atakiem" zawiesił swój udział w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wystąpił również o "urlop z wykonywania obowiązków poselskich".

Tym razem dziennikarze przyjrzeli się klinice, do której firma Mejzy chciała wysyłać pacjentów. To Hino Medical Center w Meksyku. Założycielem placówki jest Michael Hino, który na swojej stronie informował, że otrzymał doktorat z biologii molekularnej w Laboratorium Biologii Molekularnej MRC w Cambridge w Anglii. Okazało się pracownicy uczelni nie wiedzą o jego istnieniu. Jego prac nie ma również w bazach naukowych.

Czytaj więcej

Los wiceministra Łukasza Mejzy już przesądzony

W jednym z materiałów opublikowanych na lokalnym portalu Hino przedstawiony jest jako doktorat z Cambridge i California Institute of Technology. Na drugiej uczelni też nie ma po nim śladu.

Hino za 10-dniową terapię komórkami macierzystymi pobierał 15 tys. dolarów. Spółka Mejzy informowała, że terapia trwa od 17 do 20 dni, a jej koszt to 80 tys. dolarów.

Doktor w ramach stosowanych terapii korzysta m.in. z leczenia witaminą C, również podawaną dożylnie. Korzysta także z terapii chelatacyjnej, co część lekarzy uważa za szarlatanerię oraz terapii tlenem. Terapia stosowania przez Hino jest zakazana w Stanach Zjednoczonych.