Michał Dworczyk nigdy nie potwierdził autentyczności publikowanych w internecie maili.

Opublikowane maile zawierają wysłaną przez Izabelę Antos, dyrektor Departamentu w Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, listę sekretarzy i podsekretarzy stanu w rządzie Mateusza Morawieckiego przed rekonstrukcją w październiku 2020 roku. Niektóre nazwiska są na tej liście zaznaczone na zielono.

Dworczyk w reakcji na tę listę pisze, że "nie wie jaki był dobór osób zaznaczonych na zielono, ale jeśli mielibyśmy kierować się starą sprawdzoną zasadą wygrawerowaną na sztyletach wafen SS (pisownia oryginalna - red.) - Meine Ehre heißt Treue (moim honorem jest wierność :) to poddałbym pogłębionej analizie i namysłowi numery: 1, 31, 33, 50 - nie mam pojęcia, 67 76".

Czytaj więcej

Afera e-mailowa. "Trzeba znaleźć motyw i wskazać winnych"

Wiceministrowie, o których pisze Dworczyk to m.in. Jan Dziedziczak, Marcin Horała, Piotr Dziadzio, Szymon Szynkowski vel Sęk i Małgorzata Golińska.

"Oczywiście są to wszystko bardzo fajni i porządni ludzie, natomiast za mało ich znam, aby wypowiedzieć się ze 100 % pewnością" - dodaje Dworczyk.

"Mam identyczne uwagi jak Michał. Tak zresztą też telefonicznie mówiłem. Może dajmy ich na żółto" - odpowiada rzecznik rządu, Piotr Mueller. "Jedynie prośba o rekomendacje dla Wdówika, to porządny człowiek z mojej rekomendacji. Na zielono :)" - dodaje.

"Ufff, dobrze, że 2 nie wymieniliście :)" - pisze w reakcji na tego maila Krzysztof Kubów, sekretarz stanu w KPRM, który zajmuje drugie miejsce na liście, a jego nazwisko jest zaznaczone na zielono.