Z doniesień niemieckich mediów wynika, że funkcjonariusze sił greckich i chorwackich przeprowadzający tzw. pushbacki - czyli "przepychanie" nielegalnych imigrantów na drugą stronę granicy - czasem ukrywali swoją tożsamość w czasie takich działań.
Niemieckie media mają dysponować 11 nagraniami takich operacji, przeprowadzanych przez chorwacką policję w Bośni i Hercegowinie, a także nagranie działań greckiej Straży Przybrzeżnej, która zmusza imigrantów, by opuścili brzeg kraju i znów znaleźli się na Morzu Egejskim.
Reuters nie zdołał zweryfikować tych doniesień.
Czytaj więcej
Frontex w poważnych tarapatach. Agencja ochrony granic, która miała wyznaczać kierunek rozwoju Unii, jest oskarżona o łamanie podstawowych zasad, n...
- Komisja Europejska zdecydowanie sprzeciwia się praktyce pushbacków i wielokrotnie podkreślała, że takie praktyki są nielegalne, a rządy krajów mają obowiązek prowadzenia śledztwa ws. takich oskarżeń, aby ustalić fakty i właściwie zareagować na jakiekolwiek naruszanie prawa - podkreślił rzecznik KE.
Chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Bozinovic w reakcji na te doniesienia poinformował, że policja przeprowadzi śledztwo w tej sprawie. Jak dodał chorwacka Straż Graniczna działa zgodnie z prawem i nie toleruje żadnych przypadków nadużywania władzy.
Niemieckie media mają dysponować nagraniami dokumentującymi akcje, w czasie których dochodziło do tzw. pushbacków
Grecki resort ds. imigracji ma wkrótce wydać oświadczenie w sprawie oskarżeń niemieckich mediów.
Zgodnie z prawem międzynarodowym osoby, które poproszą o azyl w danym kraju, nie mogą być odesłane w miejsce, gdzie ich życie lub zdrowie mogą być zagrożone.
Jednak zasada ta była w ostatnich latach często ignorowana w Europie w związku z masowym napływem nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki.