Jak pisze "The Guardian" takie działanie byłoby kolejnym sygnałem wyścigu zbrojeń między Rosją a NATO przypominającym praktyki z czasów Zimnej Wojny.

Bunkier, w którym może być przechowywana broń atomowa, miał zostać pogłębiony i pokryty dodatkową warstwą betonu w ostatnich miesiącach.

Hans Kristensen, przedstawiciel FAS twierdzi, że bunkier "nosi wszelkie znamiona rosyjskiego magazynu na broń atomową". Wymienia w tym kontekście kilka "warstw" ogrodzenia otaczającego bunkier i teren, na którym się znajduje.

Modernizacja bunkra miała rozpocząć się w 2016 roku.

- Monitorujemy to miejsce od lat i nigdy nie było ono przedmiotem tak poważnej modernizacji. To pierwszy przypadek, o którym wiemy, pogłębienia i renowacji bunkra, w którym przechowuje się broń atomową - powiedział Kristensen.

- Te zdjęcia nie dowodzą, że w Kaliningradzie jest obecnie broń atomowa - zastrzegł przedstawiciel FAS. Dodał, że być może modernizacja bunkra ma związek z tym, że Rosjanie chcą mieć możliwość szybkiego przeniesienia głowic nuklearnych do Kaliningradu.

W styczniu Rosjanie informowali, że w obwodzie kaliningradzkim stworzyli infrastrukturę pozwalającą na stałą obecność mobilnych wyrzutni rakiet Iskander w tym rejonie. Iskandery mogą przenosić głowice nuklearne na odległość ok. 500 km.