- Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - trzeba to mówić wprost. To antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie - plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice, albo dziadkowie - mówił w TVN24 Frasyniuk.

Stacja po tej wypowiedzi wydała oświadczenie, w którym wyraziła ubolewanie, że dziennikarz prowadzący rozmowę nie zareagował na te słowa i zapewniła, że sprzeciwia się agresji w każdej formie. TVN24 zadeklarował też, że nie będzie powtarzał wypowiedzi Frasyniuka.

W związku z wypowiedzią Frasyniuka szef MON, Mariusz Błaszczak, skierował przeciw niemu zawiadomienie do prokuratury.

Siemoniak, były szef MON, pytany o te słowa stwierdził, że "nigdy nie powinny paść, bo są odbierane jako ocena wszystkich żołnierzy czy funkcjonariuszy".

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej podkreślił, że "nawet jeśli Frasyniukowi nie odpowiada zachowanie konkretnych żołnierzy to jest zbyt doświadczonym politykiem, by w taki sposób mówić".

- Z tymi słowami głęboko się nie zgadzam - mówił też.

- Żołnierze, Wojsko Polskie to coś świętego dla Polaków - podkreślił Siemoniak. Jego zdaniem "nie wolno uogólniać" oceny polskiej armii, nawet jeśli "konkretny żołnierz robi coś złego czy otrzymuje zły rozkaz".

Siemoniak przypomniał też, że żołnierze "po prostu służą RP niezależnie od tego, jaki rząd obecnie sprawuje władzę".

Jednocześnie Siemoniak stwierdził, że słowa Frasyniuka nie są sprawą dla prokuratury lecz "do potępienia".

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ