Reklama

Niepokój w partii Merkel

Siedem tygodni przed wyborami do Bundestagu sondaże pokazują, że Armin Laschet wcale nie musi zostać nowym kanclerzem Niemiec.
Armin Laschet

Armin Laschet

Foto: AFP

Na wiosnę wydawało się, że chadecka CDU/CSU będzie miała tylko jeden problem – czy na koalicjanta wybrać Zielonych, co byłoby wielką, ale już przemyślaną zmianą na scenie federalnej, czy też zdecydować się na innych, od dawna znanych partnerów.

Teraz partia, której kandydatem na przejęcie urzędu kanclerza po Angeli Merkel jest Laschet, musi drżeć o to, czy w ogóle pozostanie u władzy. Po pierwsze – sondaże dają jej co prawda zwycięstwo, ale ze znacznie mniejszą niż kilka miesięcy temu przewagą. Po drugie – pokazują, że do uzyskania większości mandatów w Bundestagu potrzebna będzie koalicja trzech partii. I nie musi to być koalicja z udziałem CDU/CSU.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama