Reklama
Rozwiń
Reklama

Prawybory rozpalają PO

Bronisław Komorowski wezwał Radosława Sikorskiego, by zagłosowali na siebie nawzajem

Aktualizacja: 15.03.2010 10:30 Publikacja: 15.03.2010 02:19

Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

– Chodzi o to, by podkreślić polityczną elegancję – tłumaczył marszałek Sejmu.

– Zagłosuję na Komorowskiego, ale apeluję do pozostałych członków PO, by zagłosowali inaczej – odpowiedział mu szef MSZ.

Czy – jak chce Sikorski – obaj kandydaci na kandydata PO w wyborach prezydenckich spotkają się w debacie telewizyjnej? Komorowski woli, by odbyła się na forum partyjnym. Donald Tusk opowiedział się za telewizyjną, ale ostatecznej decyzji nie ma.

– Cieszy nas, że prawybory w PO budzą takie zainteresowanie – mówi rzecznik rządu Paweł Graś.

– To wszystko jest mało poważne – ocenił w TVN 24 Jacek Kurski z PiS. – Media zajmują się dyrdymałami, a nie klęską rządzenia PO.

Reklama
Reklama

Zdaniem Kurskiego Donald Tusk nie chce, aby zwycięzca prawyborów został prezydentem. – Sikorski i Komorowski się wyniszczą i wtedy wyskoczy Włodzimierz Cimoszewicz, którego Tusk poprze – mówił.

– Prawybory mogą być ekscytujące dla członków partii, ale są to jednak wybory partyjne – zwraca uwagę dr Jacek Kloczkowski z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej.

Janusz Palikot, który obiecał, że nie będzie komentował prawyborów, wzbudził kontrowersje wypowiedzią na inny temat. W wywiadzie dla Onet.pl stwierdził, że chciałby zostać premierem po Tusku.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
SAFE dzieli scenę polityczną, co zrobi prezydent? Weto na stole
Polityka
Donald Tusk o głosowaniu ws. SAFE: Maski opadły, to wrogowie niepodległości
Polityka
Sondaż: Polacy ocenili sposób, w jaki Włodzimierz Czarzasty odmówił Amerykanom
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama