Reklama

Czy na Rozbrat wracają do korzeni

O tradycji polskiej lewicy będą dyskutować ideolodzy z PRL

Publikacja: 12.01.2008 03:20

W warszawskiej siedzibie Sojuszu Lewicy Demokratycznej na ul. Rozbrat odbędzie się w sobotę nietuzinkowa impreza – konferencja naukowa poświęcona tradycjom polskiej lewicy pod hasłem “Przeszłość dla przyszłości”.

Jednym z prelegentów jest Andrzej Werblan, który ma wygłosić referat “Do jakich tradycji Polski Ludowej możemy nawiązać”. Werblan przez lata był głównym ideologiem PZPR. W latach 60. kierował Wydziałem Nauki KC PZPR, a w latach 70. był członkiem Biura Politycznego tej partii.

Komuniści zniszczyli prawdziwą przedwojenną lewicę Ryszard Bugaj polityk lewicy, historyk

Do dyskusji panelowej zaproszono m.in.: Ryszarda Nazarewicza, przez wiele lat wysokiego funkcjonariusza UB, Mariana Dobrosielskiego, byłego ambasadora w Londynie, znanego w czasach PRL z zajadłych poglądów, Henryka Słabka, autora afirmatywnej historii PZPR, i Józefa Tejchmę, wysokiego funkcjonariusza PZPR, od 1968 do 1980 r. członka Biura Politycznego partii.

Ryszard Bugaj, jeden z założycieli Unii Pracy, uważa, że konferencja i dobór gości nie są przypadkowe.

Reklama
Reklama

– Myślę, że Wojciechowi Olejniczakowi zależy, aby pokazać, że wejście Sojuszu do LiD nie oznacza porzucenia starych towarzyszy – mówi Bugaj. – Nie ma wątpliwości, że komuniści zniszczyli prawdziwą przedwojenną lewicę. A niektórzy z prelegentów – Werblan, Dobrosielski – mają naprawdę okropne biografie.

Zdaniem Ryszarda Bugaja każdy, kto chce dziś w Polsce budować lewicę, nie może mieć żadnych wątpliwości co do konieczności potępienia komunizmu, tak jak każdy, kto buduje prawicę, potępia faszyzm.

– Oni tego nie robią, bo komuniści są ciągle główną klientelą SLD – stwierdza Bugaj.

Tomasz Nałęcz, historyk i były działacz SdRP, uważa, że na lewicy potrzebna jest debata na temat jej przeszłości, ale nie gloryfikowanie PRL. – Zestaw prelegentów sugeruje, że ta konferencja szybko ugrzęźnie w PRL-owskich okopach świętej trójcy – komentuje. – Próba budowania lewicy na tym fundamencie jest nieporozumieniem.

Wojciech Olejniczak, lider SLD, odcina się od konferencji. – Nie wybieram się na nią i jej nie firmuję – mówi. – Po prostu udostępniliśmy salę ludziom, którzy chcą podyskutować o tradycjach lewicy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Nowy sondaż o przyszłości PiS. Polacy wskazali, kto powinien zastąpić Jarosława Kaczyńskiego
Polityka
Anna Maria Żukowska o Radzie Pokoju: Z USA trzeba obchodzić się jak z jajkiem na miękko
Polityka
Kamila Gasiuk-Pihowicz: Energetyka w Unii przestała być sprawą technokratów, to teraz geopolityka
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama