Reklama

Młodzieżówka Platformy zintegruje nas z Europą

Nowym wiceministrem została działaczka młodzieżówki PO. Ma się zająć sprawami polskiej prezydencji w Unii, o której przygotowanie urząd ściera się z MSZ

Aktualizacja: 18.01.2008 02:53 Publikacja: 18.01.2008 02:50

Mikołaj Dowgielewicz został szefem UKIE miesiąc temu

Mikołaj Dowgielewicz został szefem UKIE miesiąc temu

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Tracą funkcje ostatni ministrowie, którzy zasiadali w rządzie PiS. Nowy szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz zdymisjonował w środę swoich podsekretarzy stanu: Krzysztofa Szczerskiego i Tadeusza Kozka.

Szczerski to pracownik Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Do UKIE trafił we wrześniu 2007 r. ze stanowiska wiceministra w MSZ, na którym został zatrudniony jako ekspert. W urzędzie zajmował się przygotowaniem założeń do programu polskiej prezydencji w UE.

Drugi z odwołanych wiceministrów Tadeusz Kozek w UKIE pracuje od dziesięciu lat. Stanowisko podsekretarza stanu objął za rządów Leszka Millera, zajmował je od pięciu lat. Mimo dymisji ma zostać w urzędzie jako jeden z pracowników.

Na ich miejsce są już nowi wiceministrowie, m.in. Sidonia Jędrzejewska. To, podobnie jak szef UKIE, działaczka Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, młodzieżówki PO. Jędrzejewska z wykształcenia jest socjologiem. W 2004 r. kandydowała do Parlamentu Europejskiego z list PO, mandatu jednak nie zdobyła. Od stycznia 2006 r. pracowała jako doradca ds. budżetu Unii Europejskiej dla Frakcji Europejskiej Partii Obywatelskiej – Europejskich Demokratów w Parlamencie Europejskim.

Drugi z nowo powołanych wiceministrów – Piotr Serafin, dotychczas w UKIE był dyrektorem Departamentu Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Jest uznawany, tak jak Dowgielewicz, za jednego ze współpracowników polskiej komisarz Danuty Hübner. Z szefem UKIE nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Reklama
Reklama

Najważniejsze dziś w UKIE sprawy przygotowania polskiej prezydencji w UE ma przejąć właśnie Sidonia Jędrzejewska. Zdaniem naszych rozmówców z UKIE między urzędem a MSZ trwa spór dotyczący prezydencji. Taką informację podała też wczoraj TVN 24. Przyznanie jednej z tych instytucji pierwszeństwa w przygotowaniach oznacza ugruntowanie jej wpływu na politykę zagraniczną, a dla szefa – dodatkowo prestiż.

Na sprawy w UKIE coraz większy wpływ ma Kancelaria Premiera i otoczenie Sławomira Nowaka, szefa gabinetu politycznego Donalda Tuska – twierdzą urzędnicy. Nowak również jest działaczem Stowarzyszenia Młodych Demokratów.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ma plan przejęcia UKIE. – Istnieje potrzeba integracji, my mamy aparat dyplomatyczny, a UKIE urzędniczy – mówił, pytany ostatnio przez posłów w Sejmie. Wzmocniłoby to rolę Sikorskiego w kreowaniu polityki zagranicznej.

Nic więc dziwnego, że pilną potrzebę podkreślenia swojej roli widzi szef UKIE, któremu grozi zmarginalizowanie, jeśli jego urząd zostanie wchłonięty przez MSZ. Takie rozwiązanie popiera PiS. – Te urzędy lubią konkurować niezależnie od tego, kto ma władzę – ocenia poseł Zbigniew Girzyński. – Nie należy dublować struktur, UKIE więc powinien być podporządkowany MSZ i wtedy nie będzie problemu, kto ma przygotowywać prezydencję.

Takie przygotowania trwają ok. trzech lat. – To świetna trampolina do kampanii wyborczej – mówi nasz rozmówca z UKIE. Podczas prezydencji w 2011 r. przypadają kolejne wybory do polskiego parlamentu. A rok wcześniej prezydenckie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama