Fundacja Sorosa po słowach Erdogana kończy pracę w Turcji

Fundacja George'a Sorosa poinformowała dziś, że kończy działalność w Turcji, kilka dni po tym, jak prezydent Tayyip Erdogan oskarżył miliardera o próbę podziału i zniszczenia narodów.

Aktualizacja: 26.11.2018 19:54 Publikacja: 26.11.2018 18:09

Fundacja Sorosa po słowach Erdogana kończy pracę w Turcji

Foto: AFP

Organizacja stwierdziła, że nie ma już możliwości dalszej pracy w Turcji po tym, jak stała się celem "bezpodstawnych ataków" w mediach. 

Tureckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ponawia próby udowodnienia, że fundacja Sorosa stoi za protestami z 2013 roku, jednym z największych wyzwań politycznych rządów Erdogana. Fundacja zaprzeczyła związkowi z protestami.

Erdogan w zeszłym tygodniu potępił Sorosa, mówiąc o zatrzymaniu 13 działaczy i pracowników naukowych oskarżonych o wspieranie uwięzionego biznesmena Osmana Kavali.

- Kavala, która finansowała terrorystów podczas incydentów w Gezi, jest już w więzieniu - mówił Erdogan.

- A kto za nim stoi? Słynny węgierski Żyd Soros. To człowiek, który przydziela ludzi do dzielenia narodów i niszczenia ich. Ma tyle pieniędzy i wydaje je w ten sposób - dodał prezydent Turcji.

Wszyscy oprócz jednego z zatrzymanych zostali później zwolnieni, ale nastąpiło to dopiero, gdy głos w tej sprawy zabrały Unia Europejska i Stany Zjednoczone.

Kavala, przetrzymywany od ponad roku, przekazał w poniedziałek w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej, że nadal czeka na przygotowanie aktu oskarżenia. Jego zdaniem oskarżenia o próbę obalenia rządu są nieuzasadnione.

Polityka
Brytyjczycy wybierają Unię. Porozumienie zawarte w Londynie
Polityka
Jest reakcja Donalda Trumpa na informacje o chorobie Joe Bidena
Polityka
Niespodzianka w wyborach w Rumunii. Kandydat prawicy przegrał
Polityka
U Joe Bidena zdiagnozowano raka prostaty o wysokim stopniu złośliwości
Polityka
Europa między Trumpem a Putinem