Reklama

Politycy PO i PiS się cytują, a marszałek nie żałuje słów

PiS chce, żeby wypowiedzią Bronisława Komorowskiego o wizycie prezydenta w Gruzji zajęła się Komisja Etyki

Aktualizacja: 26.11.2008 07:30 Publikacja: 26.11.2008 04:19

Nie cichną polityczne komentarze po gruzińskim incydencie z udziałem Lecha Kaczyńskiego. A także – komentarze do tych komentarzy.

Posłów PiS oburzyły zwłaszcza słowa marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego (PO). Stwierdził on w poniedziałek w Polskim Radiu: – Jaka wizyta, taki zamach, no bo z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera.

Jacek Kurski uznał, że ta wypowiedź „pośrednio wpływa na korzyść polityki rosyjskiej”. Tłumaczył też słowa Lecha Kaczyńskiego o prorosyjskim lobby w Polsce: – Stanowią je wszyscy, którzy kwestionują politykę prezydenta wobec Rosji.

Z kolei Zbigniew Girzyński skomentował w portalu Dziennik.pl: „Można być marszałkiem, można być też chamem”. Zacytował szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który podobne słowa miał wypowiedzieć o prezydencie. Choć Girzyńskiemu wydawało się, że parafrazuje słowa Janusza Palikota. Girzyński parafrazował też inne słowa Komorowskiego, nazywając marszałka „popłuczyną WSI”. Jak tłumaczył, Komorowski mówił o historykach IPN „popłuczyny endecji”.

Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski z PO zwraca uwagę, że Komorowski... przywołał słowa prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego, który odmowę udostępnienia samolotu prezydentowi przed szczytem UE nazwał „zamachem stanu”. – Powiedział wtedy, „jaki rząd, taki zamach”. Nie przypominam sobie wtedy protestów PiS – kwituje Niesiołowski.

Reklama
Reklama

I podkreśla: – Kaczyński daje się wykorzystać Saakaszwilemu. Ten na obchody niepodległości Polski spóźnił się 20 minut, prowadząc żonę, która wyglądała jak gwiazda na wręczeniu Oskarów. Po czym dał Kaczyńskiemu policzek, nie zostając na gali.

Komorowski zapewnił wczoraj, że swoich słów nie żałuje, bo „używał ironicznego języka dla ludzi inteligentnych”. Ironia miała dotyczyć złej organizacji wizyty przez Gruzinów. – Prezydent nie jest od tego, żeby sprawdzać bojem, czy dany obszar jest zajęty przez armię rosyjską, czy przez inną – uznał.

PiS chce jednak, aby słowami Komorowskiego zajęła się Komisja Etyki. Wniosek o to złoży w przyszłym tygodniu.

Zdaniem byłego marszałka Ludwika Dorna Komorowski utracił „moralną i polityczną legitymację do sprawowania urzędu”.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [link=mailto:a.gielewska@rp.pl]a.gielewska@rp.pl[/link]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk: Polacy mieli problemy z Ukrainą, ale ona potrzebuje dziś pomocy
Polityka
Szefowa klubu Lewicy ukarana za przekleństwo. Dlaczego polska polityka się wulgaryzuje?
Polityka
Nowy sondaż: KO na czele, ale traci. Kto miałby większość w Sejmie?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama