Reklama

Tajemniczy nowy wiceszef MON  

Pracowity, zna się na armii – oceniają inni politycy. I dodają: – Jest lojalny wobec swojej partii

Publikacja: 07.08.2011 22:26

Czesław Mroczek ma wdrażać w wojsku zalecenia wynikające z raportu Jerzego Millera

Czesław Mroczek ma wdrażać w wojsku zalecenia wynikające z raportu Jerzego Millera

Foto: Eastnews

Poseł PO Czesław Mroczek, choć w Sejmie jest już drugą kadencję, to raczej mało znana postać. – Pozycję budował powoli, ale z drugiego szeregu  – opowiada polityk tej partii.

– Nie błyszczał przed kamerami, nie udzielał wywiadów, nie komentował bieżących politycznych spraw – dodaje jeden z dziennikarzy.

W sierpniu ubiegłego roku Mroczek został sekretarzem Klubu PO. Bardzo angażował się w prace Komisji Obrony Narodowej. – Był jednym z lepiej przygotowanych posłów  – zaznacza jej szef Stanisław Wziątek (SLD). – Na chłodno analizował sytuację i wyciągał trafne wnioski.

Podobnie oceniają go inni koledzy z komisji. – Jest bardzo pracowity – uważa Dariusz Seliga (PiS). Ale dodaje: – Od kiedy zaczął być wymieniany jako ewentualny kandydat na szefa resortu obrony, trochę się zmienił. Stał się bardziej komisarzem politycznym.

O takiej możliwości słyszało się w kręgu polityków partii rządzących od chwili upublicznienia raportu rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego z katastrofy smoleńskiej.

Reklama
Reklama

Politycy Platformy zdradzają, że Mroczek miał pilnować spraw wojska w Sejmie. To on był posłem sprawozdawcą, gdy na początku tego roku opozycja złożyła wniosek o dymisję ówczesnego szefa MON Bogdana Klicha.

Mroczek z mównicy sejmowej opowiadał o jego zasługach, m.in. profesjonalizacji armii i sprawnym wycofaniu polskich żołnierzy z Iraku.

– Niezależnie od oceny politycznej trzeba mu oddać, że świetnie się zna na wojsku  – podkreśla poseł Wziątek.

Mroczek był jednak krytykowany jako szef podkomisji mającej zbadać proces szkolenia pilotów i techników Sił Zbrojnych.

Powstała ona w kwietniu 2009 r. po katastrofach wojskowych samolotów: CASY, Mi-24 i Bryzy, na wniosek Ludwika Dorna (poseł niezależny, związany z PiS).

Zaczęła prace dość sprawnie. Parlamentarzyści odwiedzali jednostki wojskowe, rozmawiali z pilotami. Mieli napisać raport o ich szkoleniu. Ale dokument nie powstał.

Reklama
Reklama

Najpierw ze współpracy z podkomisją zrezygnował jeden z ekspertów  mjr Arkadiusz Szczęsny. Uznał, że prace się ślimaczą.

W kwietniu tego roku podkomisję opuścił Dorn. Tłumaczył, że pracuje ona źle, a publikacja raportu jest ciągle przekładana. Obaj winą za to obarczali Mroczka. Raportu nie ma do dziś. Nie wiadomo, kiedy ani nawet czy w ogóle powstanie.

– To nie miał być raport, lecz jedynie lista postulatów, co należy zmienić w Siłach Powietrznych – mówi "Rz" Mroczek. – Gdy tym tematem zajęła się komisja Jerzego Millera i opracowała swoje zalecenia, nie było sensu, by nasza podkomisja powielała jej pracę. Cóż więcej moglibyśmy napisać? – pyta.  I podkreśla, że wszystkie materiały zebrane w trakcie prac podkomisji są do dyspozycji Komisji Obrony i można z nich korzystać.

Teraz nowy wiceszef Ministerstwa Obrony ma właśnie wdrażać w wojsku zalecenia wynikające z raportu komisji Millera, która badała katastrofę smoleńską.

– Jeśli zabierze się do tego tak jak do pisania raportu z prac podkomisji, to nie wróżę sukcesu – mówi jeden z lotników.

Mroczek takimi komentarzami się nie przejmuje.

Reklama
Reklama

– Wiem, co mam robić  – podkreśla. – W najbliższym czasie przedstawię ministrowi harmonogram, w którym będzie napisane, jakie zalecenia już zostały zrealizowane, a które jeszcze trzeba wprowadzić i do kiedy to się stanie.

Zwraca uwagę, że część zaleceń jest już nieaktualna.  – Wiele z nich dotyczyło działania 36. specpułku, a jak wiadomo, został on rozformowany – zaznacza.

Mroczek ma 47 lat. Jest prawnikiem, ale skończył też studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej.

W młodości był zaangażowany w działalność opozycyjną i związany z "Solidarnością". Od początku lat 90. pracował w samorządzie. Najpierw jako kierownik Urzędu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim, potem pełnił funkcję radnego i starosty powiatu mińskiego.

Jako polityk związał się z Porozumieniem Polskich Chrześcijańskich Demokratów, potem z Platformą. W 2005 r.  z listy tego ugrupowania został posłem w okręgu siedleckim.

Reklama
Reklama

W wyborach parlamentarnych w 2007 r. po raz drugi uzyskał mandat poselski, z niezłym wynikiem. Był drugi w okręgu po Elżbiecie Jakubiak, ówczesnej kandydatce PiS.

Jarosław Stróżyk

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Rozłam Polski 2050. Członkowie opuszczają partię i zakładają nowy klub w Sejmie
Polityka
Jan Maria Jackowski dla „Rzeczpospolitej”: To trudny moment dla PiS. Nie mają skąd czerpać poparcia
Polityka
Nowy sondaż: KO na czele, ale traci. Silna Konfederacja
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama