Erdogan pochwalił jednocześnie premier Nowej Zelandii Jacindę Ardern za jej "empatię i reakcję na atak terrorystyczny", do którego doszło tydzień temu w Christchurch, w Nowej Zelandii.
Przed tygodniem 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant, określający się jako "biały supremacjonista", uzbrojony w broń półautomatyczną, zaatakował muzułmanów modlących się w dwóch meczetach w Christchurch zabijając 50 osób i raniąc kolejnych 50.
Erdogan już wcześniej odnosił się do tego zamachu twierdząc, że Tarrant chciał zaatakować "jego i Turcję" i ujawniając, że Australijczyk w 2016 roku spędził w Turcji ponad miesiąc.
Prezydent Turcji mówił też, że jeśli Nowa Zelandia nie zadba o to, by Tarrant odpowiedział za swoją zbrodnię, on to zrobi.
Teraz Erdogan stwierdził, że Organizacja Współpracy Islamskiej "nie może być obojętna na wydarzenia, które zagrażają przyszłości ludzkości i całego świata islamu".
Z kolei szef MSZ Turcji, Mevlut Cavusoglu wezwał Organizację Współpracy Islamskiej do tego, by sprzeciwiła się "mowie nienawiści, przemocy i terroryzmowi zarówno werbalnie, jak i podejmując praktyczne działania".
Cavusoglu dodał, że pokój jest istotą islamu.
Sekretarz generalny Organizacji Yousef Al-Othaimeen nazwał ataki w Nowej Zelandii "punktem zwrotnym" dla muzułmanów.