Powodem rozejścia się polityków ma być przekonanie, że Ruch skręca w kierunku gospodarczego liberalizmu.

- Janusz uważa, że ostatnie spadki poparcia dla Ruchu są związane z pójściem w lewo, m.in. z naszymi pomysłami przedstawionymi na kongresie w Sali Kongresowej - mówi „Rz" Ikonowicz, doradca Palikota ds. społecznych.

Ikonowicz uważa jednak, że głównym powodem gorszych notowań RP jest poparcie dla rządowej reformy podwyższenia wieku emerytalnego.

- Ani sympatycy Ruchu, ani jego działacze się z tym nie zgadzali, Janusz narzucił im swoją wolę w tej sprawie, nie posłuchał też mnie, chociaż jestem jego doradcą - mówi Ikonowicz. Dodaje, że zna tę partię i wie, iż działacze terenowi mają poglądy lewicowe. Dlatego skręt wkierunku liberalnym będzie błędem.

- My w każdym razie będziemy ją ciągnąć w lewo - zapewnia Ikonowicz. - Ale jeżeli Janusz postanowi pójść w kierunku liberalnym, a tym samym utopić partię, to ja nie zamierzam pójść z nim nadno.

Andrzej Rozenek, rzecznik RP, przyznaje, że partia chce jesienią zorganizować kongres, na którym przedstawi kilkanaście projektów ustaw ułatwiających działalność małych i średnich przedsiębiorstw. Twarzą tego przedsięwzięcia ma być poseł Łukasz Gibał, liberał, który prawie trzy miesiące temu odszedł zPO. Rozenek twierdzi jednak, że to nie oznacza zmiany oblicza ideowego partii.

- Zawsze mówiliśmy, że mamy dwie nogi, na których mocno stoimy: społeczną i gospodarczą - tłumaczy rzecznik RP. - Po to, żeby pomagać ludziom, trzeba zadbać o dochody dobudżetu.

Politolog Kazimierz Kik z Uniwersytetu w Kielcach uważa jednak, że Palikot zaczął przegrywać z SLD walkę o tożsamość lewicową. - W dużej mierze za sprawą zmian w Europie, gdzie pojawiło się zapotrzebowanie na lewicową alternatywę - mówi Kik. - Ten wiatr wieje w sztandary Sojuszu, co spycha Palikota na liberalne pozycje. Ewentualne odejście Ikonowicza przypieczętuje ten proces, bo będzie oznaczało, że Palikot przegrał walkę o rząd lewicowych dusz.