W środę 26 czerwca Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodny z Konstytucją przepis Kodeksu wykroczeń, który pozwolił na skazanie przez sąd drukarza z Łodzi, który odmówił druku plakatów fundacji LGBT z powodów religijnych. Sprawę do TK skierował Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości określił wyrok Trybunału świętem wolności sumienia i wyznania.
Inaczej werdykt ocenia lider Wiosny europoseł Robert Biedroń. Według niego, usługodawca nie powinien mieć prawa odmówić wykonania usługi, a jeśli odmawia, to dokonuje "bezpodstawnej dyskryminacji".
Zdaniem Biedronia, wydając werdykt Trybunał Konstytucyjny "udowodnił, że jest fasadowym Trybunałem" oraz podważył konstytucję i orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w podobnych sprawach.
- To doprowadzi do bardzo niebezpiecznej sytuacji, do segregacji - ocenił wyrok TK Biedroń. Prezes Wiosny stwierdził, że wkrótce mogą pojawić się przewoźnicy, hotelarze czy media, które będą odmawiały świadczenia usług pewnym grupom społecznym.
- Te czasy już pamiętamy. Przed II wojną światową, po II wojnie światowej, z tym walczyły kolejne pokolenia, żebyśmy byli bardziej równym społeczeństwem - mówił europoseł.
Według niego, wyrok TK dotyczący sprawy drukarza "odbije się też po drugiej stronie". - Bo znajdą się na pewno tacy, którzy zaczną stosować tę dyskryminację wobec tej grupy większościowej - powiedział Robert Biedroń.