Dwutygodniowy termin powołania nowego rządu upływa 25 września.

Ogłaszając przyjęcie dymisji prezydent podkreślił, że sytuacja jest bezprecedensowa - po raz pierwszy w historii dymisja Rady Ministrów następuje z powodu wyboru jej szefa na wysokie europejskie stanowisko.

Prezydent Komorowski życzył premierowi sukcesów i podarował mu busolę, dzięki której "łatwiej się podróżuje i łatwiej wraca".

Donald Tusk z kolei podziękował wszystkim rodakom za 7 lat i przyznał, że już nie będzie miał poważniejszego zadania niż przeprowadzenie Polski przez czas kryzysu.

Podziękował również prezydentowi "za przyjaźń, która nigdy nie przerodziła się w 'szorstką przyjaźń'" i swoim współpracownikom za dźwiganie wspólnej odpowiedzialności.

 

 

Zobacz także: Co po Tusku?