SPD, które w sondażach osiąga rekordowo niskie poparcie i obecnie przegrywa nie tylko z CDU/CSU, ale również z Zielonymi, w grudniu wybierze nowego przewodniczącego i dokona przeglądu skutków koalicji tej partii z chadecją. Scholz jest jednym z kandydatów na nowego szefa partii.

Obecny minister finansów należy do zwolenników pozostania przez SPD w koalicji, do której SPD przystąpiło po porażce w wyborach z 2017 roku. Lewicowe skrzydło SPD nie kryło niezadowolenia z tej decyzji uważając, że partia powinna odbudowywać się w opozycji.

- Przegląd (skutków koalicji) zostanie wykonany. W grudniu partia podejmie decyzję jaką drogą pójść naprzód i będziemy musieli się do niej zastosować. To dotyczy również mnie - powiedział Scholz na antenie ZDF.

Dopytywany czy zrezygnuje ze stanowiska ministra finansów jeśli SPD zdecyduje o wyjściu z koalicji, Scholz odparł, że "SPD zdecyduje, w którą stronę pójdziemy i ta decyzja musi być wiążąca dla wszystkich".

SPD pozostaje bez lidera od rezygnacji z tego stanowiska w czerwcu Andrei Nahles, po tym jak partia poniosła historyczną klęskę w wyborach do PE.

Według sondażu zaprezentowanego przez ZDF 52 proc. członków SPD uważa, iż korzystniejsze dla ich partii byłoby pozostanie w koalicji z CDU/CSU do wyborów w 2021 roku.

45 proc. członków SPD ma opowiadać się za wyjściem z koalicji, co doprowadziłoby prawdopodobnie do przedterminowych wyborów lub powstania rządu mniejszościowego.