O aktach chuligaństwa poinformował na Twitterze jeden z kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, Leszek Dobrzyński, który na portalu zamieścił także zdjęcia zniszczonych bannerów.

"Zaczęło się. Miłośnicy demokracji, tolerancji i pluralizmu rozpoczęli kampanię wyborczą. W swoim stylu" - napisał Dobrzyński.

W całym Szczecinie mogło zostać zniszczonych kilkadziesiąt plakatów. Sprawa została zgłoszona policji.

W rozmowie z portalem wszczecinie.pl Dobrzyński zapowiedział, że jeśli uda się ustalić sprawców, skieruje przeciwko nim również pozew na drodze cywilnej.

Dobrzyński podkreslił, że w kraju, który tak wiele ucierpiał od hitlerowców, umieszczanie swastyk na plakatach polityków jest "haniebne".

Kandydaci na posłów PiS zarzucają opozycji, że to jej przedstawiciele "nakręcają spiralę nienawiści".

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Polityk PO Piotr Misiło, choć krytykuje niszczenie bannerów, zauważa, że inny kandydat PiS zalepia swoimi plakatami bannery kandydatów opozycji.

-To bardzo zły przykład, który także nie powinien mieć miejsca. Jednak bez względu na to, nie ma i nie będzie mojej zgody na akty wandalizmu na materiałach wyborczych kandydatów PiS – komentuje Misiło dla portalu wszczecinie.pl.