W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia grupa ponad 1000 mężczyzn, według policji "o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej", zebrała się w okolicach dworca głównego w Kolonii i znajdującej się nieopodal katedry. Młodzi mężczyźni obrzucali petardami innych uczestników zabawy pod gołym niebem.
Z tłumu wyodrębniały się mniejsze grupy, które osaczały kobiety, napastowały je, a następnie okradały. Grupy napastników liczące kilkadziesiąt osób otaczały swoje ofiary, uniemożliwiając policji szybką interwencję.
- Nie pozwolimy na to, żeby to, co działo się w noc sylwestrową w Kolonii, w Düsseldorfie, w Hamburgu powtórzyło się w miastach Polskich - mówił w TVP Info Błaszczak.
- Te ataki Arabów na kobiety w Niemczech – to jest niedopuszczalne, to nie może się powtórzyć w Polsce, taka sytuacja nie może mieć miejsca - dodał.
Zdaniem szefa MSWiA najbardziej narażeni na ataki ze strony islamistów są chrześcijanie.
Błaszczak wypowiedział się również na temat przyjęcia przez Polskę uchodźców. Polityk podkreślił, że nie ma w tej sytuacji wyjścia. - My nie możemy nie realizować prawa unijnego, bo postawiono nas w takiej trudnej sytuacji - powiedział polityk PiS nawiązując do głosowania, w którym Teresa Piotrowska nie opowiedziała się przeciwko decyzji o przyjęciu uchodźców, nasz kraj.
– My idziemy inną drogą. I to jest gwarancja moja, gwarancja rządu pani premier Beaty Szydło, gwarancja Prawa i Sprawiedliwości, że my nie narazimy Polski i Polaków na niebezpieczeństwo - powiedział Błaszczak.
- Będziemy bardzo dokładnie kontrolowali to, kto miałby do naszego kraju przyjechać - dodał.