Premier na własne życzenie została przetransportowana ze szpitala w Oświęcimiu do Warszawy i tu przeszła szczegółowe badania. Jej stan zdrowia jest stabilny, nie stało się jej nic poważnego - zapewnił Bochenek.

Premier pozostanie w szpitalu "przez pewien czas" na obserwacji, o długości jej pobytu w szpitalu zdecydują fachowcy - mówił bochenek. Zapewnił też, że szefowa rządu jest w stanie umożliwiającym jej normalne sprawowanie urzędu. Rzecznik rządu wyraził nadzieję, że już we wtorek Beata Szydło będzie mogła uczestniczyć w obradach rządu.

Do Wojskowego Instytutu Medycznego w nocy przetransportowany został również funkcjonariusz BOR, który ma złamaną nogę. Bochenek powiedział, że trwa jego diagnostyka i wykonywane są odpowiednie w takiej sytuacji procedury.

Drugi poszkodowany funkcjonariusz BOR, który pozostał w szpitalu w Oświęcimiu, prawdopodobnie jeszcze dziś opuści placówkę.

Bochenek zapowiedział na dziś konferencję prasową szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i jego zastępcy Jarosława Zielińskiego, którzy szczegółowo zrelacjonują postęp pracy nad wyjaśnianiem zdarzenia.

Wypadkiem zajmuje się też prokuratura.