O odejściach generałów Kempa mówiła w TVN24: - Takie są ich decyzje i te decyzje trzeba uszanować. Ruchy kadrowe były, są i będą.

Kempa, w kontekście armii mówiła, że trzeba "przede wszystkim przeznaczać bardzo wysokie nakłady polskiego PKB, polskich środków na zbrojenia". - To, co robi polski rząd w tym zakresie, jest już dowodem, że cenimy polską armię i polskie uzbrojenie - podsumowała.

Kempa zapewniła, że odejście generałów nie wpłynie na kondycję armii. - Mamy tak świetnych, przygotowanych już, przeszkolonych oficerów, którzy mogą awansować. Nie widzę powodu, żeby nowi oficerowie nie mogli dostąpić kolejnych zaszczytów i żebyśmy nie mieli również nowych generałów - mówiła.

Z kolei pytana o Bartłomieja Misiewicza Kempa odpowiedziała, że decyzje w jego sprawie to "decyzje ministra obrony narodowej".

- Mnie się z panem Bartłomiejem Misiewiczem współpracowało bardzo dobrze, jeszcze w czasach opozycji - zaznaczyła.

Szefowa KPRM podkreśliła jednocześnie, że jakiekolwiek decyzje dotyczące przyszłości Misiewicza, będzie podejmował szef MON.