Reklama

VIP z Ameryki w Kabulu. Przyjadą tysiące żołnierzy?

Z nieoczekiwaną wizytą w Afganistanie pojawił się sekretarz obrony USA. Równie nieoczekiwanie do dymisji podali się afgańscy oficjele, z którymi miał się spotkać.
Sekretarz obrony USA James Mattis przed pałacem prezydenta Afganistanu

Sekretarz obrony USA James Mattis przed pałacem prezydenta Afganistanu

Foto: AFP

James Mattis podróżował w ostatnim tygodniu po proamerykańskich krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Wschodniej. I gdy wydawało się, że zmierza już powrotem do Waszyngtonu, wylądował w Kabulu.

Do wizyty sekretarza obrony USA dochodzi, jak pisze specjalistyczny portal Military Times, w momencie gdy administracja Donalda Trumpa rozważa, co dalej z trwającą już prawie 16 lat misją w Afganistanie. W szczególności Waszyngton musi podjąć decyzję, czy wysłać tam więcej żołnierzy, czego domaga się amerykański dowódca gen. John Nicholson. Obecnie w Afganistanie służy około 8400 żołnierzy, wielokrotnie mniej niż na początku misji, i zajmują się przede wszystkim trenowaniem afgańskich służb bezpieczeństwa.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama