Reklama

Po "Marszu Wolności": Platforma Obywatelska chce zjednoczyć opozycję

Wszyscy przeciw PiS – to oferta PO dla innych partii. Entuzjazmu w szeregach PSL i Nowoczesnej nie widać.

Aktualizacja: 08.05.2017 22:13 Publikacja: 07.05.2017 19:04

Po "Marszu Wolności": Platforma Obywatelska chce zjednoczyć opozycję

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Apel o stworzenie wspólnych list wyborczych jak gwarancja sukcesu w walce przeciwko PiS – to główny polityczny przekaz Grzegorza Schetyny z sobotniego Marszu Wolności. Ale w praktyce o zjednoczenie jeszcze przed wyborami samorządowymi może być trudno.

W Platformie marsz uznany został za organizacyjny i frekwencyjny sukces, mimo rozbieżnych wyliczeń co do frekwencji. Policja podała, że w marszu uczestniczyło ok. 12 tysięcy osób, PO – blisko 100 tysięcy.

– Te wyliczenia policji dotyczą chyba tylko ludzi, którzy przyjechali autokarami. Ich było ok. 250, w tym 220 samej Platformy. To razem ok. 13 tysięcy osób. A przecież są jeszcze pociągi, samochody, no i ludzie z samej Warszawy i okolic – oburza się jeden z organizatorów.

Marsz był mocno promowany w stolicy, m.in. w środkach komunikacji miejskiej. Platforma była jego głównym organizatorem, a partnerami – m.in. PSL, ZNP i KOD. W porównaniu z analogicznym marszem sprzed roku teraz nie było żadnych wątpliwości, że to Platforma jest głównym rozgrywającym, a pozostałe organizacje i formacje – tak jak Nowoczesna – są na innych pozycjach niż jeszcze kilkanaście tygodni temu.

Odzwierciedlał to przekaz polityczny Grzegorza Schetyny. – Jeżeli zbudujemy skuteczną opozycję, to wygramy wybory samorządowe, wygramy wybory europejskie, wygramy wybory parlamentarne i wygramy prezydenckie w 2020 roku. Obiecujemy to – mówił w finałowym przemówieniu na marszu lider Platformy.

Reklama
Reklama

Pomysł stworzenia wspólnych list nie jest oczywiście niczym nowym. Schetyna i politycy PO powtarzają go już od wielu tygodni, zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie. Teraz jednak nabiera on nowego znaczenia. Politycy Platformy przyznają, że to naturalne, iż w sytuacji, w której partia dominuje w sondażach nad pozostałymi partiami opozycji, a niekiedy nawet nad PiS, to właśnie Schetyna zaprasza pozostałych do współpracy. W sobotę razem występowali zarówno samorządowcy PO, jak i Petru, Jarubas, Kosiniak-Kamysz czy Marek Borowski.

Platforma już kilka tygodni temu zapowiadała, że do końca lipca wybierze swoich kandydatów na prezydentów najważniejszych miast i przedstawi ich na konwencji. Jednak w niedawnym wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej" Schetyna stwierdził, że partia ma jeszcze rok, „by wytypować kandydata" na prezydenta stolicy. – Na pewno słowa dotrzymamy, jeśli chodzi o kandydatów, ale może się zdarzyć, że w lipcu pokażemy kilka osób w jednym mieście, a ostateczne decyzje zostawimy na później – tłumaczy „Rzeczpospolitej" wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak.

Politycy PO podkreślają, że pomysł na wspólne listy pojawia się oddolnie na spotkaniach np. ze strony niezależnych samorządowców, a apel Schetyny to pokazanie, że na poziomie ogólnokrajowym taka gotowość też jest.

Co na to inne partie opozycyjne? – PSL pójdzie do wyborów pod własnym szyldem. Możemy szukać oczywiście wspólnych kandydatów w wyborach na wójtów, burmistrzów czy prezydentów – mówi nam Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców. I dodaje, że jeśli PiS narzuci taki system jak w 2006 r., z blokowaniem list, to będą się zastanawiać.

– W kwestiach związanych z funkcjonowaniem samorządu łatwiej o porozumienie. Ale musi być pewne minimum programowe, na które zgadzają się obie strony. Anty-PiS programem nie jest – stwierdza krótko Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Klubu Parlamentarnego Nowoczesnej.

Te dwie deklaracje najlepiej pokazują, jak trudno będzie Platformie zbudować w najbliższych miesiącach sojusz – chociaż jak zastrzegają rozmówcy z opozycji, dużo będzie też zależeć od tego, jakie plany wobec samorządów i ordynacji będzie mieć PiS.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama