Pawłowicz chce, by nowa konstytucja "została napisana bez politycznej poprawności".

Według posłanki PiS taka nowa ustawa zasadnicza miałaby "chronić Polskę, a nie poddawać ją sąsiadom". W praktyce ma to oznaczać brak artykułów pozwalających na "przekazywanie kompetencji polskich organów strukturom zewnętrznym" co, zdaniem Pawłowicz, jest "tworzeniem procedur samolikwidacji naszego państwa". Pawłowicz wskazuje tu na artykuły 90 i 91 polskiej konstytucji (zwłaszcza ten pierwszy umieszczono w ustawie zasadniczej w związku z ówczesnymi staraniami Polski o członkostwo w UE - red.).

"Nie może być mącącego konstytucyjnego przyzwolenia na 'wrażliwości' antypolskie, dewiacje i zdrady" - pisze również posłanka PiS.

Pawłowicz apeluje następnie o udział w wyborach bo, jak mówi, aby zmiany w konstytucji weszły w życie PiS musi w kolejnych wyborach zdobyć ok. 50 proc. głosów.

Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą zasadniczą zmiana konstytucji wymaga większości 2/3 głosów w Sejmie w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów  oraz bezwzględnej większości w Senacie przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.