Reklama

Polityk o muzułmanach: To nie do końca ludzie

Martin Strid zrezygnował z członkostwa w partii Szwedzcy Demokraci (SD) po tym jak w czasie konferencji w Norrköping przekonywał słuchaczy, że muzułmanie "nie są do końca ludźmi".

Aktualizacja: 27.11.2017 14:37 Publikacja: 27.11.2017 11:12

Polityk o muzułmanach: To nie do końca ludzie

Foto: 123RF

arb

 

Strid, polityk z Borlänge przekonywał, że istnieje skala "od 1 do 100". - Na jednym końcu skali mamy 100-procentowych ludzi. Na drugiej - mamy 100-procentowych Mahometan - tłumaczył.

Zdaniem polityka "wszyscy muzułmanie znajdują się gdzieś na tej skali", a członkowie Daesh są bliscy bycia "100-procentowymi Mahometanami".

- Jeśli jesteś byłym muzułmaninem zrobiłeś duży krok w stronę bycia w pełni czlowiekiem - dodał.

Polityk mówił też, że jego celem jest "wyzwolenie muzułmanów od islamu i przekonanie ich do wstąpienia w szeregi Szwedzkich Demokratów".

Reklama
Reklama

Wywód Strida został zarejestrowany przez szwedzkiego nadawcę publicznego SVT. Sprawa została już zgłoszona na policję - polityk oskarżany jest o stosowanie mowy nienawiści.

Sekretarz Szwedzkich Demokratów Richard Jomshof nazwał stwierdzenie Strida "rasistowskim" i dodał, że oczekuje natychmiastowego wykluczenia go z partii. Posłanka SD Julia Kronlid stwierdziła, że słowa Strida były szkodliwe ubolewając, że media skupiają się teraz na tej jednej wypowiedzi w kontekście jej partii (Szwedzcy Demokraci znani są ze swojego antyimigranckiego stanowiska). Kronlid zapewnia też, że słowa Strida "nie reprezentują poglądów całego ugrupowania".

Jomshof podkreślił, że choć Szwedzcy Demokraci mają prawo krytykować różne ideologie, to jednak nie mogą przy tym naruszać praw jednostek. - Każdy ma tę samą wartość jako człowiek. Jeśli uważasz, że ktoś jest gorszy na podstawie jego koloru skóry, albo wspólnoty do której należy, to dla mnie jest to rasizm. Nie akceptujemy tego - stwierdził.

Strid dzień po konferencji przeprosił za swoje słowa. Przyznał, że żałuje swojej wypowiedzi, którą nazwał "niefortunną" i "bardzo nieporadną". - Kiedy jesteś w stresie i się śpieszysz czasem wyrazisz swój pogląd w błędny sposób - dodał. Zapewnił też, że nie chciał stworzyć wrażenia, iż muzułmanie nie są w pełni ludźmi, ponieważ "ma wielu przyjaciół wśród muzułmanów".

Po kilku godzinach od przeprosin pojawiła się informacja, że Strid poprosił o wykreślenie go z listy członków partii.

Lider ugrupowania Jimmie Akesson zapewnił, że wcześniej nigdy nie słyszał o tym polityku. - W tym przypadku jest jasne, że jeśli nie był to rasizm, było to bardzo bliskie rasizmowi - dodał.

Polityka
Negocjacje ukraińsko-rosyjskie w Genewie. I znów fiasko
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Co w USA sądzą o polityce imigracyjnej Donalda Trumpa? Ostrzeżenie dla prezydenta
Polityka
Wiceszef MON dla „Rzeczpospolitej”: Administracja Donalda Trumpa popiera program SAFE
Polityka
Jerzy Haszczyński: Europejscy obserwatorzy Rady Pokoju Donalda Trumpa. I bułgarskie zaskoczenie
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama