Schreiber dopytywany o to, co stanie się, jeśli PiS "nie doczeka się honorowego rozwiązania" odparł: - Wtedy będziemy proponowali następne rozwiązania.

Minister nie chciał jednak ujawnić jakie kroki zamierza w takiej sytuacji podjąć PiS.

Schreiber podkreślił też, że PiS wybrał Banasia na szefa NIK ponieważ ten wcześniej "znakomicie się sprawdził w roli szefa administracji skarbowej, dlatego, że miał piękną kartę opozycyjną". – O tym wszystkim też warto pamiętać - dodał.

Czy rządowym planem B ws. Banasia są zmiany w konstytucji, wprowadzające możliwość odwołania prezesa NIK kwalifikowaną większością? - Przedstawimy nasz plan w sposób konkretny, myślę, niedługo, jeżeli tej dymisji nie będzie - uciął temat Schreiber.

A czy przedstawiciele służb poniosą odpowiedzialność za to, że nie przekazały informacji o wątpliwościach dotyczących oświadczeń majątkowych Banasia przed wyborem go na stanowisko szefa NIK? - O to już bardzo proszę pytać pana premiera, pana ministra. Ja na pewno nie będę dymisjonował nikogo - odparł szef Komitetu Stałego KPRM.

- Myślę, że przede wszystkim w tym postępowaniu zawiódł pan prezes Marian Banaś, natomiast tym się różnimy od naszych poprzedników, że chcemy próbować jakoś tę sytuację rozwiązać i że czujemy się za to odpowiedzialni - podsumował Schreiber.