Rano w piątek idącą samotnie dziewczynkę w wieku 3-4 lat zauważyła przechodząca ulicą Odrzańską kobieta, która wezwała policję. Wrocławska policja informowała, że dziecko, które nie mówi, było ubrane nieadekwatnie do warunków pogodowych. Dziewczynka trafiła do szpitala na obserwację, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci opublikowali zdjęcie dziewczynki i prosili o pomoc w ustaleniu tożsamości opiekunów prawnych dziecka.

O godz. 13:00 w rozmowie z "Rzeczpospolitą" asystent oficera prasowego Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu sierżant sztabowy Paweł Noga potwierdził, że prowadzone przez funkcjonariuszy czynności doprowadziły do ustalenia tożsamości dziecka.

- Policjanci ustalili, że dziś rano dziecko przebywało pod opieką swojej matki w jednym z mieszkań w okolicy, w której zostało znalezione - powiedział Paweł Noga.

- Dalsze czynności niestety potwierdziły, że kobieta ta znajdowała się pod wpływem alkoholu. Badanie przeprowadzone przez policjantów wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jej organizmie - dodał.

Policjant przekazał, że o sprawie poinformowano Sąd Rodzinny oraz wrocławską prokuraturę.

- Jeżeli okaże się, że kobieta naraziła swoje dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czy zdrowia, to może odpowiadać z Kodeksu karnego i grozić jej może kara nawet 5 lat pozbawienia wolności - podkreślił asystent oficera prasowego.