Reklama

Słownik wyborczy Mariusza Cieślika i Roberta Górskiego

Od A do Z, czyli od angielskiego do zwierząt, które w kampanii przemówiły ludzkim głosem.
Słownik wyborczy Mariusza Cieślika i Roberta Górskiego

Foto: materiały prasowe

Angielski – język, który jest potrzebny w Brukseli i który sprawia wielu kandydatom kłopoty poważniejsze niż wyborcza konkurencja.

Cisza (wyborcza) – w dobie mediów społecznościowych niezwykle potrzebna i skrupulatnie przestrzegana. Nikt nie wie przecież, co to POmidory ani co to PiStacje. I dlaczego jedno kosztuje np. 35, a drugie 40. To z powodu ciszy wyborczej nie możemy pisać, kto się w ostatnim tygodniu wyróżnił. Jako patrioci, nie oglądając się na konsekwencje, wskażemy jednak czytelnikom, na kogo głosować: na uczciwych, kompetentnych i zrównoważonych psychicznie. Tak że w dniu wyborów macie wolne.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama