Reklama

Napój Minhotaura

Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i jest tanie – ha, któż nie zna tego prawa! Dziś będzie o tym, o winie tanim, dobrym i letnim. Może nie na polski program 40+, mierzony w Celsjuszach, ale na moje portugalskie 24C w sam raz. Pozdrawiam serdecznie z Minho, krainy vinho verde.
Napój Minhotaura

Foto: shutterstock

Czytelnicy Karola Maya pamiętają jeszcze pewnie, kim był greenhorn – osobnikiem niedojrzałym, żółtodziobem. Jedną z ulubionych książek mojego dzieciństwa były „Zielone lata" Aleksandra Baumgardtena. Piję oczywiście do zieleni, a nawet, rzekłbym, zieloności – symbolu młodości, niedojrzałości, świeżości. Tak się kiedyś, droga młodzieży, mówiło.

Portugalskie vinho verde nazwą swą do tego właśnie nawiązuje. Zielone wino nie jest wcale zielone – w Polsce sprzedaje się wyłącznie białe, ale w swej ojczyźnie jest i czerwone, i, rzadziej, różowe. Co je łączy? Ano robi się je jako świeże wino nieprzeznaczone do starzenia, żadnych beczek, żadnego przechowywania przez lata. Naturalnie, te najlepsze na tym nawet zyskują, ale to wyjątek, reguła jest prosta – teraz pijemy vinho verde 2018, rzadko 2017, i już.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama