Propaganda radziecka często przedstawiała Stalina z maluchami. Jeśli ktoś jest w dobrej relacji z dziećmi, to znaczy, że jest empatyczny. Jest pewnie dobrotliwym wychowawcą. Przy takiej wizji ludziom trudniej jest uwierzyć w jego masowe morderstwa i tyranię - mówi dr Konrad Maj, psycholog społeczny.