Reklama

Sztuka rozmawiania w kryzysie

Gdyński Konsulat Kultury przed kilkoma dniami. Wspaniała, miejscami porywająca debata na temat sztuki dialogu we współczesnych czasach. Momentami trudna, z argumentami jak po grudzie, kiedy indziej z dozą niepewności, bo przecież komunikacja jest poddawana tak intensywnej zmianie, że trudno sobie wyobrazić, dokąd poprowadzi. A jednak ważna, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że współczesność to epoka chaosu, w której sztuka pojmowania i dialogu jest coraz trudniejsza. Z otaczającym nas, po raz pierwszy w historii cywilizacji, tak nieskończonym oceanem dźwięków, które, każdy z osobna – niosą jakiś sens.
Sztuka rozmawiania w kryzysie

Foto: AdobeStock

Reklama

Problem zaczyna się wtedy, gdy zderzamy się z ich natłokiem. Wtedy ocean niesie już tylko sensy fragmentaryczne, epizodyczne, przypominające stado ptaków, które w swojej masie jest tylko stadem, zacierając cechy indywidualnych jednostek. Jaka jest nasza reakcja? Najczęściej obronna. Chowamy się przed tym nadmiarem. Przytłacza nas, ciąży. Wyłączamy percepcję. Chowamy się do jaskini, przez której szczeliny – jak dawno to zauważyli filozofowie – można dostrzec tylko cienie. Cienie naszych poglądów, reakcji, a nawet samych myśli.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama