Reklama

Jan Maciejewski: Panowie, Anglia jest ogrodem

Z bajkami nie ma żartów. Kilka dni temu boleśnie przekonali się o tym szefowie Walt Disney Company. W swoim serwisie streamingowym nieopatrznie udostępnili wszystkie produkcje tej wytwórni. Także te sprzed kilkudziesięciu lat „zawierające nieaktualne obrazy kulturowe, z czego wynika, że filmy te zawierają treści, które mogą utrwalać stereotypy o charakterze rasowym". Lojalnie uprzedzają oni o tym wszystkich narażonych na zetknięcie z zakamuflowaną agendą Ku Klux Klanu widzów „Księgi Dżungli", „Dumbo" czy „Zakochanego kundla". Z odświeżonej wersji tego ostatniego zniknęła również „owiana złą sławą" piosenka „We are siamese". Uff.
Kadr z filmu "Tajemniczy ogród"

Kadr z filmu "Tajemniczy ogród"

Foto: materiały prasowe

Reklama

Dziwne w tym wszystkim jest tylko, że szaleństwo politycznej poprawności dosięgło świat bajek tak późno. Świat, który jest przyczyną, a nie skutkiem; nie odbiciem trendów i „obrazów kulturowych", tylko ich pierwowzorem. To tam wszystko się zaczęło. A jak wszystko, to i brexit, największe z obecnych zamieszań zachodniego świata. Dotarło to do mnie któregoś wieczoru, kiedy czytałem synowi przed snem „Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama