Moda, może i niszowa, ale jednak moda na rodzime wina trwa. Po etapie niedowierzania, że jakże to, w Polsce ktoś robi wino i to – imaginuj sobie waćpan – z winogron, przyszedł etap chęci spróbowania tego dziwa. Droga do uznania go za w pełni uprawniony, wręcz oczywisty element restauracyjnego menu czy naszych zakupów jeszcze daleka, ale przecież od czegoś trzeba zacząć. Umówmy się, że polskie wino nie będzie konkurowało z winami dyskontowymi ceną, sorry, taki mamy klimat, ale można w Polsce zrobić wina dobre, nawet bardzo dobre.