Recenzja serialu „Liberator”

Produkcji poświęconych drugiej wojnie światowej powstaje coraz mniej. Dla widzów nie są one już tak atrakcyjne jak jeszcze 30 lat temu, przede wszystkim dlatego, że opowiadają o „zamierzchłej historii". Twórców z kolei odstraszają wysokie koszty produkcji. Dlatego chwała Netfliksowi, że zdecydował się zekranizować „Liberatora". O adaptację filmową tej książki Alex Kershaw, jej autor i zarazem znany brytyjski dziennikarz, zabiegał w Hollywood od lat.

Publikacja: 02.04.2021 18:00

Recenzja serialu „Liberator”

Foto: materiały prasowe

Treść dostępna jest tylko dla naszych subskrybentów.

Skorzystaj z oferty specjalnej dostępu do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.
Plus Minus
Daniel Lanois, człowiek o złotym uchu
Materiał Promocyjny
Nic nie jest pewne, poza tymi autami. Warto sprawdzić tę ofertę!
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Osaczeni przez rosyjskich agentów
Plus Minus
Krzysztof Szczepaniak: Muzykę wybiera kierowca Ubera
Plus Minus
Kataryna: Jacka Kurskiego życie po dymisji
Materiał Promocyjny
Kto wspiera transformacje energetyczną w Polsce?
Plus Minus
„NBA 2K23”: Te rzuty się nie nudzą
Plus Minus
Teatralne role Tuska i Kaczyńskiego