Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Cezary Grabarczyk w Sejmie jako minister infrastruktury, z lewej Waldemar Pawlak, szef PSL, wicepremier, minister gospodarki, z prawej premier Donald Tusk, grudzień 2010 r.
Plus Minus: Był pan szefem dwóch ministerstw, wicemarszałkiem Sejmu, od wielu lat jest pan posłem. Co było dla pana najbardziej istotne w działalności publicznej?
Może pani nie uwierzy, ale przystąpienie do Unii Europejskiej, które przesądziło o przyszłości Polski. Nawet obecne perturbacje spowodowane rządami PiS tego nie zmienią. Moje pokolenie miało szczęście, że dokonało tego, o czym marzyło wiele innych pokoleń Polaków. Mam też mały powód do satysfakcji, ponieważ dołożyłem swoją cegiełkę do referendum akcesyjnego. Żeby referendum było ważne, frekwencja musiała przekroczyć 50 proc. Rząd zdecydował o dwudniowym referendum, ale wedle ówczesnego prawa nie można było podawać informacji o frekwencji po pierwszym dniu głosowania. Powiedziałem o tym Donaldowi Tuskowi, ówczesnemu liderowi PO, przekonując, że trzeba zmienić prawo. A byliśmy już w trakcie kampanii referendalnej. Na co on powiedział: „to napisz ustawę". Przeciwko przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej twardo walczyła wtedy Liga Polskich Rodzin. Jej ówczesny poseł Bogdan Pęk złożył do tej mojej ustawy 308 poprawek, a w sumie było ich 316.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: