Wśród szeregu zmistyfikowanych pojęć, jakimi żywi się polska polityka, thatcheryzm zajmuje miejsce szczególnie ważne. Na początku lat 90. Żelazna Dama była nad Wisłą wyjątkowo popularna. Odrzucenie komunizmu i jego dziedzictwa wydawały się zaczerpnięte wprost z jej programu. Epizodyczna premier z lat 1993–1994 Hanna Suchocka kreowana była na jej polski odpowiednik, Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas swojej kampanii prezydenckiej w 1995 roku zabiegała o spotkanie z Thatcher, powstała nawet polska Partia Konserwatywna.