Reklama

Wybory w USA, czyli ostatnia nadzieja Trumpa

Kto będzie przewodził największemu mocarstwu globu, może się zdecydować na stosunkowo niewielkim terenie. Na przykład w hrabstwach leżących w pobliżu federalnej autostrady A4 na Florydzie.
Sztabowcy Donalda Trumpa wiedzą, że hasło „Uczyńmy Amerykę znowu wielką” nie jest już tak chwytliwe

Sztabowcy Donalda Trumpa wiedzą, że hasło „Uczyńmy Amerykę znowu wielką” nie jest już tak chwytliwe jak kiedyś. Trzeba szukać innych sposób na uwiedzenie wyborców. Na zdjęciu: wiec prezydenta na lotnisku w Prescott, stan Arizona, 19 października 2020 r.

Foto: AFP/OLIVIER TOURON

Bill Stepien całe dnie spędza nad tabelkami Excela. Dwa miesiące temu Donald Trump mianował go na miejsce Brada Parscale'a szefem swojej kam-panii wyborczej, bo chciał, aby niczym kret kopiący tunele w ziemi znalazł w gąszczu fatalnych sondaży drogę do utrzymania Białego Domu. 42-letni polityczny konsultant hrabstwo po hrabstwie, branża po branży, wspólnota religijna po wspólnocie religijnej i grupa etniczna po grupie etnicznej analizuje więc, gdzie prezydent zachował jeszcze wystarczający kapitał sympatii, aby zmobilizować elektorat i przechylić 3 listopada na swoją stronę wynik wyborów.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama