Reklama

Jan Maciejewski: Ojczyzna najbardziej wyczerpujących powieści

Wszechmocnym stwórcą nowych światów, wszechwiedzącym, sprawiedliwym i miłosiernym byli tylko XIX-wieczni narratorzy. Jedynie oni wzięli na siebie brzemię obalonych monarchów.
Jan Maciejewski: Ojczyzna najbardziej wyczerpujących powieści

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Jednym z tych, którzy najlepiej zdawali sobie sprawę ze swej władzy i odpowiedzialności, był George Bernanos. Podobno nie mógł się powstrzymać od modlitwy za bohaterów swoich powieści. Znał ich lepiej niż kogokolwiek z „prawdziwych” ludzi. Bliższe były mu ich słabości, boleśniej odczuwał ich upadki, ale też o nikim nie mógł sobie wyrobić bardziej sprawiedliwego sądu. Jak również – okazać więcej miłosierdzia. Po prostu wiedział, że jest ich bogiem – stworzył świat, w którym żyją i ich samych. Nawet jeśli na obraz i podobieństwo, to przecież każdy z nich miał własny los, imię, nadzieję – i swój własny cień. Ciągnął się za nimi, a on mógł tylko z bojaźnią i drżeniem śledzić te momenty, w których ciemności ogarniały tak bliskie jego sercu i myślom, bo z nich właśnie zrodzone, postaci.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Plus Minus
Największe zagrożenie dla globalnej gospodarki zaczyna płynąć z USA
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Plus Minus
„Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos”: Sikający astronauta
Plus Minus
„Resident Evil: Requiem”: Powrót do Raccoon City
Plus Minus
„Felietony”: Felietonista? Naprawdę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama