W czasie zimnej wojny świat z zapartym tchem przyglądał się rywalizacji supermocarstw w kosmosie. Od wystrzelenia Sputnika przez Sowietów, poprzez lądowania amerykańskich misji Apollo na Księżycu i pierwsze loty wahadłowców, po program „Gwiezdnych wojen” Reagana, wyścig kosmiczny toczył się pomiędzy państwowymi instytucjami, mocno związanymi z siłami zbrojnymi danych krajów. W XXI w. doszło jednak w tym państwowym monopolu kosmicznym do wyłomu. Pojawiły się prywatne spółki inwestujące w wynoszenie różnych obiektów na orbitę i snujące ambitne plany komercyjnego „podboju kosmosu”.