Reklama

Tomasz P. Terlikowski: Karol Nawrocki porzuca myśl Lecha Kaczyńskiego

Ze smutkiem obserwuję, że kandydat wspierany przez PiS odchodzi od geopolitycznego myślenia byłego prezydenta.
Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Foto: PAP/Lech Muszyński

Jeśli PiS może być z czegoś dumny, to niewątpliwie z linii geopolitycznej, którą wyznaczył Lech Kaczyński. Ostrzeżenia prezydenta, jego wizja, w całości się sprawdziły. Miał on również – a w tej kwestii wierny mu był Andrzej Duda – adekwatne stanowisko w kwestii ukraińskiej. Jego zasługą było wreszcie, a PiS był długo tego znakomitym przykładem, że da się budować polską prawicę na podstawie innych zasad niż te wyznaczone przez Romana Dmowskiego i jego pisma. Oczywiście, Lech Kaczyński doceniał wkład Dmowskiego w budowanie niepodległej Rzeczpospolitej, ale jednocześnie odcinał się od wielu z jego tez, a stanowczo odrzucał nacjonalizm. „Patriotyzm nie oznacza nacjonalizmu. Nacjonalizm, a jeszcze tym bardziej szowinizm, bierze się z nienawiści, patriotyzm bierze się z miłości, z poczucia utożsamienia się ze wspólnotą, ze wspólnoty kultury, historii” – mówił choćby w Dniu Niepodległości w 2008 r.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama