Pisałam niedawno, że warto by się przyjrzeć i porównać liczbę i ton artykułów w głównych gazetach i mediach w Polsce na temat Ukrainy i Rosji. Podejrzewam, że porównanie wypadłoby na korzyść Rosji: mniej artykułów w ogóle, ale więcej artykułów niechętnych Ukrainie i Ukraińcom. Gdyby zrobić podobne badania dotyczące mediów dwa lata temu, to myślę, że Niemcy byłyby wtedy na dużych minusach, Rosja na średnich, a Ukraina na plusach. Warto się zastanowić, skąd się biorą te sympatie i jakie są mechanizmy ich fluktuacji.