Reklama
Rozwiń
Reklama

Terlikowski: Ben Johnson w sukience

Umięśnione jak Arnold Schwarzenegger, wysokie, barczyste i oczywiście gładko wygolone – tak za lat kilkadziesiąt wyglądać mogą lekkoatletki podczas kobiecych zawodów.
Terlikowski: Ben Johnson w sukience

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Powodem wcale nie będzie doping, ale fakt, że „kobiety" te genetycznie będą mężczyznami, którzy przypisując sobie transseksualizm, prawnie zmienią płeć. A jako, że świętą zasadą współczesności jest niedyskryminowanie transseksualistów – biada temu, kto ośmieli się uznać, że jakiś przyszłościowy Ben Johnson nie jest Benitą.

Sformułowanie „na razie" jest tu jednak kluczowe, bo postęp w nadawaniu kolejnych wydumanych praw transseksualistom dokonuje się błyskawicznie i wszystko zmierza w kierunku Benów w spódniczkach i kneblowania tych, co mają w tej sprawie bardziej, hm, normalne poglądy. Znakomitym tego przykładem jest wpis blogowy dr. Craiga Klugmana na łamach portalu Bioethics.net. Uczony ten przekonuje, że już teraz zaczął się problem ze sportami rywalizacji i określeniem płci w ten sposób, by nikogo nie dyskryminować.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama