Reklama

„Wzgórze psów”. Każdy ma swój Zybork. Albo Twin Peaks

„Wzgórze psów” to kolejna po „Ślepnąc od świateł” ekranizacja powieści Jakuba Żulczyka. Tym razem nie jesteśmy w Warszawie, ale na prowincji, gdzie rządzą lokalne układziki i zmowa milczenia. Rządzi też mrok nie z tego świata.
„Wzgórze psów”. Każdy ma swój Zybork. Albo Twin Peaks

Foto: Netflix/mat.pras.

Jakub Żulczyk dobrze zna klimat polskiej prowincji. Urodził się na pograniczu warmińsko-mazurskim i na własne oczy obserwował rodzące się patologie systemu w Polsce B. Powieść „Wzgórze psów” została osadzona w mieście Zybork (dawna nazwa Jezioran), które jednak w netflixowej ekranizacji jest przeniesione na Śląsk. Problemy Warmii i Mazur można jak widać odnaleźć w innych rejonach Polski. Twórcy „Wzgórza psów” naprawdę dobrze je diagnozują.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama