Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
"Plus Minus": Jak pan ocenia rzeczywisty społeczny odbiór swej książki „Francuskie samobójstwo" w rok po jej ukazaniu się? Słowo „rzeczywisty" dodaję dlatego, że paryscy znajomi opowiadali mi o swoistej modzie na pokazywanie się z tą książką. Byłby to akt manifestowania pewnej postawy, ale niekoniecznie dowód lektury.
Eric Zemmour, publicysta i politolog: Wobec sukcesu książki – a jego rozmiary zaskoczyły mnie samego – u tych, którym była ona nie w smak, początkowe osłupienie przerodziło się we wściekłość. Poświęcono mnóstwo czasu na próby zniweczenia tego sukcesu i zaprzeczenia jego przyczynom. Najpierw obowiązywała wersja, że nikt „Francuskiego samobójstwa" nie czyta. Potem, że, owszem, sprzedało się 2 tys. egzemplarzy, bo autor się promuje w telewizji. Następnie, że ludzie idą do księgarni jakby szli na wybory, bo to nie książka, tylko karta do głosowania...
A czym jest w istocie?
Znalazłem formułę – to dekonstrukcja dekonstruktorów. Książka ukazuje ich sztuczki i chwyty, to, w którym miejscu pociągają za sznurek, oraz pracę ideologiczną wykonaną dla dekonstrukcji, a w końcu destrukcji budowanej przez wieki struktury społecznej. Odpowiedzialni za dzieło zniszczenia zostają zdemaskowani, więc wpadają we wściekłość. Ta zaś owocuje pogardą, toteż – jak w anegdocie pana znajomych – pojawia się złudzenie, że ludzie może i kupują, ale nie czytają. Tymczasem Francuzi przeczytali i zrozumieli, co ta książka im mówi: mieliście rację, że byliście nieufni wobec oficjalnej narracji, wobec dyskursu elit. Nie wiedzieliście tylko, skąd się brała wasza nieufność. Teraz już wiecie.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: