4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 04.02.2026 09:16 Publikacja: 31.10.2024 13:45
Sympatyczka Donalda Trumpa na jego wiecu wyborczym (Duluth w stanie Georgia, 23 października 2024 r.). Jakie poglądy byśmy jej odruchowo przypisali?
Foto: Anna Moneymaker/GETTY IMAGES NORTH AMERICA/Getty Images via AFP
Kain zabił Abla. Człowiek zabił człowieka. Ta biblijna historia ma pouczające zakończenie: Bóg wypala piętno na czole Kaina, aby go nikt nie zabił. Pierwszy, archetypiczny zbrodniarz w naszych zasnutych mgłą neolitu dziejach zostaje potraktowany jak człowiek, a nie wściekły zwierz do zatłuczenia. Nienawiść, zemsta, wojna – to wszystko zostaje wtłoczone w karby szacunku do człowieka tylko i aż dlatego, że jest człowiekiem.
Jednostkowa zindywidualizowana dehumanizacja opiera się na dokładnie zdefiniowanej krzywdzie, której doświadczywszy, nazywamy kogoś „bestią”. Dehumanizacja całych zbiorowości ludzkich nie wymaga żadnych konkretnych win, udowodnionych czy opartych na czymś więcej niż uprzedzenia wobec tej konkretnej populacji. Wystarczy, by jedni uznali drugich za „podludzi”, „nieludzi”, „bydło”, „świnie”, „wszy”, „szczury”, „małpy” (tak czarne, jak białe), „dzikusów”, „lemingi”, „pisiorów”... Dehumanizacja pozwala nam pozbyć się wszelkich hamulców w potraktowaniu obiektu naszej złości, nienawiści, zemsty. Nie obligują nas już wtedy żadne normy, które obowiązują nas w stosunku do człowieka: nie rób bezpodstawnej krzywdy, nie zabijaj, nie okłamuj, nie bądź okrutny wobec…
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas